Tytuł: „Najszczęśliwsza”
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Forma książki: papierowa, dostępna również w formie ebooka
Gatunek: thriller, thriller psychologiczny
![]() |
fot. Radek Denisiuk |
„Najszczęśliwsza”,
to moje kolejne spotkanie z Maxem Czornyjem jako kreatorem
kryminalnych zagadek. To książka, którą napisał poza serią z
komisarzem Erykiem Deryło.
Od
thrillera psychologicznego oczekuję między innymi grzebania w
ludzkiej naturze i psychice, elektryzującej fabuły, zaskakujących
rozwiązań i klimatu, który sprawi, że po grzbiecie przejdzie mi niejeden dreszcz. I niestety czegoś mi w tej powieści zabrakło, a może nie tyle
zabrakło, co zostało ograniczone, przytłumione, a powinno
nieskrępowanie wybuchnąć i sprawić, że zanurzę się w historii
i będę chciała jak najszybciej dopłynąć do jej finału.
Dawid
Kaster pozbierał się po tragicznej śmierci żony, która została
brutalnie zamordowana. Z obecną partnerką wiedzie spokojne życie.
Artysta, malarz, ceniony w środowisku. Niestety, jak to w życiu
bywa, nikt nam nie zagwarantuje, że sielanka będzie trwała
wiecznie. W przypadku Kastera, następuje nie tyle lekkie zburzenie
spokoju, ale istny sztorm – dostaje list od zmarłej żony. Niemożliwe staje się możliwym? Bohater już sam nie wie w co ma
wierzyć, co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni. W obliczu takich
okoliczności śledztwo, które zostało zamknięte cztery lata temu, zostaje wznowione.
Czornyj
posiada umiejętność swobodnego kreślenia zmyślnych historii.
Styl jakim pisze sprawia, że powieści czyta się bardzo płynnie,
bez przeszkód podążając za tokiem myślenia autora. A jest ono
momentami zwodnicze i pokrętne. Łapiemy się we wszystkie
zastawione sidła i korzystamy z pomocnej dłoni, aby dość do
zakończenia. Dla jednych nie będzie ono zaskoczeniem, dla drugich –
w gronie których się znajduję – wprost przeciwnie. Sposób
poprowadzenia fabuły poprzez wprowadzenia dodatkowej narracji,
będącą klamrą spinającą całą powieść, dało historii
ciekawego sznytu.
W
„Najszczęśliwszej” jest wszystko to, co powinno charakteryzować
dobry thriller, dlatego takim go oceniam. Spotkałam się z wieloma
bardzo optymistycznymi ocenami. Ja zostaję przy swojej, bardziej
krytycznej. Entuzjaści thrillera psychologicznego będą zadowoleni.
Ci, którzy nie tolerują wtrętów ideologicznych, ciut mniej.
PS Czekam na kolejną część serii, która bardziej przypadła mi do gustu.
Ocena:
4/6
![]() |
fot. Radek Denisiuk |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz