24 kwietnia 2017

"Stalker"

Tytuł: "Stalker"
Autor: Lars Kepler
Wydawnictwo: Czarne
Tłumaczyła: Marta Rey-Radlińska
Format książki: ebook


fot. Katarzyna Denisiuk


Nie spodziewałam się, że ta książka tak mnie rozczaruje.
Na co liczyłam? Na świetny skandynawski kryminał. Tytuł ma chwytliwy, opis fabuły ciekawy, więc nie pozostawało nic innego jak oddalić się na długie godziny w świat podejrzanych typków, śledczych, zakamarków szwedzkich miast i miasteczek.
No właśnie długie... Mając ebooka, w ogóle nie zwróciłam uwagi ile książka ma stron – a ma ich 604. Lubię opasłe tomiska, nie przerażają mnie (chyba, że jest to wydanie papierowe w twardej oprawie ;-)), ale jak coś się na tych stronach dzieje!

Na policję zostaje przesłany filmik, który ewidentnie wskazuje na to, że ktoś jest podglądany. Nie budziłoby to wiele emocji, jednak po kilku dniach osoba ta zostaje znaleziona martwa. Padła ofiarą bardzo brutalnego zabójstwa. Po jakimś czasie pojawiają się kolejne nagrania i giną kolejne niewinne osoby. W mieście grasuje stalker morderca. Policja ewidentnie sobie nie radzi, dlatego współpracuje z psychologiem, który niekonwencjonalnymi metodami stara się rozwiązać zagadki przeszłości i odkryć fakty mające niemal kluczowe znaczenie dla bieżących wydarzeń.

Oprócz mocnych, realistycznych scen zbrodni, zostaniemy wciągnięci również w mroczny świat wszelakiej maści uzależnień.
Niestety niewiele dowiedziałam się o stalkingu, ale za to już wiem jak działa spree killer ;-)
Duży plus za końcówkę. Naprawdę przykuła mnie do fotela i sprawiła, że nie byłam tak do końca zniesmaczona.

Książka w moim odczuciu miałaby o wiele więcej plusów niż minusów, gdyby była o 1/4 krótsza. Została przegadana. Sam pomysł na zagadkę intrygujący, a osoba obsadzona w roli mordercy zaskakująca.
Niestety, nie zaiskrzyło między nami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz