Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Znak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Znak. Pokaż wszystkie posty

22 września 2018

"Silva rerum" Kristina Sabaliauskaitė Pasjonująca podróż z historią w tle


Tytuł: „Silva rerum”
Autor: Kristina Sabaliauskaitė
Wydawnictwo: Znak
Tłumaczył: Izabela Korybut-Daszkiewicz
Forma książki: papierowa
Gatunek: powieść historyczna, literatura współczesna
Seria: Silva rerum (1)

fot. Katarzyna Denisiuk


Są takie książki, których styl, ciężar gatunkowy i w końcu przyklejone łatki i garść opisujących je epitetów sprawiają, że podchodzę do nich z rezerwą, dużą dozą niepewności i wielkim znakiem zapytania „czy przypadnie mi do gustu?” 

Biorę do ręki książkę litewskiej pisarki i czytam „Wielka powieść o burzliwych losach szlacheckiej rodziny, siedemnastowiecznym Wilnie i naszej historii”. Dodatkowo rekomendacja Olgi Tokaczuk „Świetnie napisana, marquezowska powieść, która dzieje się w siedemnastowiecznej Litwie i przypomina mimochodem, że historia Europy Środkowej jest wspólną opowieścią.” 
Podskórnie czuję, że to jest książka dla mnie, że mi się spodoba, że spędzę z nią wiele niezapomnianych godzin. A jak jest kiedy wybrzmiało ostatnie zdanie? 

Silva rerum, to „księga domowa zawierająca spisane zdarzenia polityczne, przemówienia, przepisy, dykteryjki”. W takiej oto księdze Jan Maciej, głowa rodziny Narwojszów skrzętnie notuje najważniejsze wydarzenia ze swojego życia oraz żony Elżbiety oraz dzieci Urszuli i Kazimierza. Akcja powieści rozgrywa się w latach 1659-1667. Przez jakiś czas znajdujemy się w szlacheckim domu w Mikontach na Żmudzi, jednak większość czasu spędzamy w Wilnie, które dźwiga się po moskiewskim okrucieństwie. W Mikontach dzieci rosną, bawią się i dokazują, w Wilnie wkraczają w kolejne ważne etapy życia. Urszula zamyka się w klasztorze realizując swoje postanowienie o życiu w izolacji pod ochroną habitu, a Kazimierz staje się studentem i próbuje odnaleźć swoje miejsce wśród studenckiej braci. Tam też ich drogi skrzyżują się z charyzmatycznym buntownikiem Janem Kirdejem Bikontem. 

Historia opisana przez Kristina Sabaliauskaitė uwiodła mnie. Od początku przyciągnęła mnie swoim pięknym stylem, dbałością o detale, sposobem sportretowania nie tylko głównych bohaterów oraz narracją … Do tego stopnia, że pod sam koniec powieści zorientowałam się, że nie ma w niej dialogów, a zdania niekiedy przekraczają jedną stronę, za czym nie przepadam! Teraz już wiem, że niejedno może się przytrafić w czasie mojej przygody z literaturą. Warto być otwartym na nowe! 

(...) Urszula była bowiem jak szafka flamandzkiego ebenisty – na zewnątrz ciepły machoń inkrustowanie delikatnie połyskującym srebrem i różową masą perłową, gładki niczym lustro, a w środku istny labirynt szuflad i szufladek, jakichś tajnych schowków. Pod wygładzoną, lśniącą powierzchnią w zakamarkach duszy Urszuli pełzały karaluchy niewyobrażalnej złości, mrowiły się pluskwy pychy, rozrastała pleśń gniewu właściwego podlotkom, chrobotały korniki bezmyślnego okrucieństwa karmione głupotą beztroskiego dzieciństwa, a pod tym wszystkim znajdowało się jeszcze jedno dno, skrywające największe tajemnice Narwojszówny.

Kiedy wybrzmiało ostatnie zdanie stwierdziłam, że to była pasjonująca przygoda z historią w tle, że chcę więcej, że niecierpliwie będę wypatrywała kolejnych tomów powieści, bo bardzo chcę poznać dalsze losy rodziny Narwojszów. Wrażenia po przeczytaniu pierwszego tomu są niemal gwarantem świetnej lektury w przyszłości.

Magdaleno, bardzo dziękuję za pożyczenie swojej książki. Ebooka nie ma, a nakład tradycyjny został wyczerpany.


Ocena: 5,5/6

fot. Katarzyna Denisiuk


8 września 2018

"Historia złych uczynków" Katarzyna Zyskowska Historia, która elektryzuje gęstym i mrocznym klimatem


Tytuł: „Historia złych uczynków”
Autor: Katarzyna Zyskowska
Wydawnictwo: Znak
Forma książki: ebook
Gatunek: literatura współczesna

fot. Katarzyna Denisiuk


Kiedy o książce słyszę same pochlebne oceny, zarówno przed premierą, jak i po, to w jednym momencie w mojej głowie rodzą się pytania: czy to jest możliwe? to jest aż tak dobre?, a zaraz potem ogarnia mnie euforia i myślę sobie „pięknie, mam pewniaka na świetną lekturę”. Przyszedł czas na zweryfikowanie tego, o czym piszą czytelnicy.

Nina i Miłosz. Dziewczyna, która wyrwała się z prowincji i wyjechała na studia do dużego miasta. Wykształciła się, dostała dobrą pracę, czego efektem było usamodzielnienie się i uniezależnienie finansowe. Chłopak, który niemal zabija intelektem, roztacza wokół siebie aurę tajemniczości, a przede wszystkim w doskonały sposób potrafi zniewolić swoje partnerki zmuszając je do robienia niemal wszystkiego czego zapragnie. Dzień kiedy Nina spotkała Miłosza i wsiadła do jego samochodu jest jak korek, który wyskoczył ze wstrząśniętego szampana - początkowo wyzwala niepohamowaną euforię, a potem mnóstwo zamieszania i bałaganu do uporządkowania. Miłosz znika z życia Niny. Przepadł jak kamień w wodę.

Początek powieści mnie nie kupił. Miałam wrażenie, że czytam romans i obawiałam się jak ta historia się rozwinie. Ona i on, etap poznania, wzajemnej fascynacji i zauroczenia. Jednak w momencie, gdy Miłosz zniknął historia mnie wessała.

Gęsty, momentami smolisty, lepki, cuchnący klimat powieści działa na zmysły i wyobraźnię. Czy to co dzieje się współcześnie jest konsekwencją działań i decyzji podjętych w przeszłości? To doszukiwanie się punktu wyjścia, sukcesywne odkrywanie kart historii, zabawa autorki z czytelnikiem jest uzależniająca i powoduje, że książkę ciężko odłożyć. Wielowątkowa, wielowarstwowa, skomplikowana fabuła daje niebywałą frajdę z jej poznawania i oswajania. Do tego wycieczki w przeszłość, próba wyjaśnienia, czy też usprawiedliwienia postępowania bohaterów w dużej mierze uatrakcyjniają fabułę. Kilkukrotnie zostałam zaskoczona i wpędzona w uliczkę, z której wydawałoby się nie ma wyjścia. Takie emocje lubię, takie mnie nakręcają.

Powieść Katarzyny Zyskowskiej dostarczyła mi bardzo dobrej rozrywki. Po początkowym zawahaniu dalszy ciąg czytałam niemal na wdechu. Mroczny całun, który cały czas okrywa „Historię złych uczynków” daje powieści ostrego pazura i dzięki temu wyróżnia ją spośród wielu. Ja ze swojej strony polecam i przychylam się do większości ocen jakie książka zebrała.

Ocena: 5/6