22 lutego 2018

"Cudowny chłopak" R.J. Palacio Piękna i pouczająca historia


Tytuł: „Cudowny chłopak”
Autor: R.J. Palacio
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczył: Maria Olejniczak-Skarsgard
Forma książki: audiobook; czyta Anna Dereszowska
Gatunek: literatura piękna


fot. Radek Denisiuk


Jedni mogą sięgnąć po książkę – tak jak ja zrobiłam, drudzy pójdą do kina – tak jak dzieciaki z klasy mojego syna i jestem niemal przekonana, że nikt nie będzie zawiedziony i każdy powie – to była bardzo wzruszająca i wartościowa historia.

Wyobraźcie sobie, że macie 10 lat, zaczęliście naukę w nowej szkole, nikogo tam nie znacie i wyglądacie jak … W tym miejscu możecie sobie wyobrazić najgorsze epitety na swój temat, gdzie paskuda, czy brzydal, będzie tym najmniej okrutnym i bolesnym. Oprócz słownych zaczepek i obgadywania dochodzi jeszcze zachowanie. Czujecie się jak trędowaci, bo wszyscy myślą, że swoją aparycją możesz zarazić otoczenie. Witajcie w świecie Augusta!

Medyczny przypadek Augusta jest jak puszka Pandory. Genetyka obeszła się z nim okrutnie, przez co w swoim krótkim życiu przeszedł 27 operacji twarzy. To jest szala zła jego życia. Na drugiej szali - szali dobra - są tony miłości, wsparcia i wiary jego rodziców i siostry. Pierwszy i kolejne dni w szkole niebezpiecznie przechylają szalę w kierunku tej pierwszej... Co wygra? Co przeważy? Jak poradzi sobie August? Czego nauczą się rówieśnicy i starsi koledzy i koleżanki? Ach, zapomniałam napisać – chłopak jest cudowny! Mądry, zabawny, koleżeński. Dzieci będę musiały pokonać niejedną barierę, żeby Go zobaczyć takim jaki jest naprawdę.

Historia Augusta naprawdę jest piękna i mądra. Opowiedziana z perspektywy kilku osób. Uczy tolerancji, poszanowania drugiego człowieka, pokazuje co jest w życiu ważne. Książka Palacio może być doskonałym przyczynkiem do rozmowy dzieci w szkole, czy też w domu. Tak, dorośli też mogą się wiele z niej nauczyć, choć myślę, że właśnie starsze dzieci i nastolatki są tutaj idealną grupą docelową.

Jeszcze parę słów o formie książki. Wysłuchałam audiobooka czytanego przez Annę Dereszowską. Swego czasu nie podobała mi się jej interpretacja „Światła między oceanami”. Niepomna na to złe doświadczenie sięgnęłam po „Cudownego chłopaka”. I … było dokładnie tak samo. Po co narzucać słuchaczowi swoje nadmierne emocje? Od razu z tyłu głowy mam wątpliwości – czy to jest gra aktorska, czy lektorka faktycznie AŻ tak przeżywa słowo czytane? Po raz kolejny nie wejdę do tej samej rzeki. Książka – tak, audiobook – nie.

Ocena: 5/6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz